Reklama
  • Poniedziałek, 4 sierpnia 2014 (14:05)

    Co warto zobaczyć na Korfu?

Jeśli Grecy marzą o „Zielonej Wyspie”, mają na myśli... Korfu. To zasługa wszechobecnych gajów oliwnych i cytrusowych. Jeśli przywołują losy mitycznego Odyseusza, myślą o Korfu, gdzie miał ostatni przystanek przed powrotem do swej Itaki. Przez wieki wyspą władał Rzym, Bizancjum, Wenecja, Francja, był tu też protektorat Brytyjski. Na każdej dziedzinie życia ci władcy wywarli swoje piętno. Ale duch chwalebnej przeszłości wciąż jest obecny.

Reklama

Większość turystów dociera na Korfu drogą lotniczą i to już wystarczy, by zakochać się w tej wyspie od pierwszego wejrzenia. Przed lądowaniem pilot zatacza szeroki łuk, a my przyklejeni do okien samolotu podziwiamy widoki: klify, plaże, miasteczka i morze zieleni.

Dzięki łagodnemu klimatowi to najbardziej zielona z greckich wysp

I choć brakuje mi trochę tradycyjnych biało-niebieskich domków, natychmiast przekonuje mnie do siebie bujną roślinnością, feerią zapachów, a jeśli dodać mitologiczną otoczkę, krajobrazy i plaże, że o jedzeniu nie wspomnę, to nie mam wątpliwości, że wy- bór miejsca na wakacje był trafiony. Wyspa ma 60 km długości, i ok. 10 km szerokości, jedynie na północy 30 km.

Wystarczy skuter, rower lub autobus i do każdego zakątka dotrzemy bez problemu.

Stolicę, oficjalnie Korfu, przez mieszkańców zwaną Kerkirą, najlepiej jednak zwiedzać pieszo. W cieniu górującej nad nią twierdzy znajduje się tętniąca życiem Esplanada, przestrzeń miejska zaprojektowana z myślą o spacerach, spotkaniach i życiu towarzyskim. Tutaj jak na dłoni widać różne wpływy, jakim poddawana była wyspa.

Jest park z fontannami i boisko do krykieta; sport ten zaszczepili tu Brytyjczycy, a zakorzenił się tak mocno, że wciąż działa 13 klubów. Do północno-zachodniej części placu przylega elegancki Liston, kwartał kamienic zbudowany przez Francuzów, którzy chcieli tu mieć kawałek paryskiej rue de Rivoli. Charakterystyczne, arkadowe podcienia dodają miejscu uroku, a eleganckie kawiarnie, bary i restauracje sprawiają, że czujemy się jak w luksusowym kurorcie.

Na posiłek polecam jednak stare miasto

Z tawern unoszą się apetyczne zapachy zapraszające do skosztowania lokalnych specjałów. Spacerując po labiryncie wąskich uliczek Campiello dojrzewamy do tej decyzji.

Wieczorem do posiłku mamy gratis widok na podświetloną Starą Twierdzę, jedną z dwóch jakie pozostawili Wenecjanie.

Podmiejski autobus w kilkanaście minut zawiezie nas do słynnego pa łacu Achilleion. Zwiedzanie najlepiej zaplanować na poranek, by uniknąć wycieczkowego tłoku i w spokoju kontemplować dzieło życia zafascynowanej Korfu cesarzowej Sissi, żony Franciszka Józefa. Piękne położenie, masywne kolumnady, ogrody, kolekcje rzeźb, obrazów, mebli i strojów... Do opuszczenia tego miejsca zmusi nas dopiero narastający tłum.

Kolejnego dnia ruszamy na północ.

Chcemy obejrzeć polecane w każdym przewodniku plaże

Pogoda sprzyja, więc zapada decyzja – jedziemy skuterem. Ale uwaga – choć odległości nie są wielkie, to kręte i strome drogi sprawiają, że czas podróży w stosunku do planów znacznie się wydłuża.

Jedziemy wzdłuż wybrzeża aż do miejscowości Acharavi. Trudną drogę wynagradzają wspaniałe widoki, urokliwe plaże i malownicze wioski. W każdej chciałoby się spędzić więcej czasu, którego ciągle nam brakuje. A przed nami kolejne wyzwanie – z tego miejsca droga pnie się w górę, aż do najwyższego punktu wyspy.

Pantokrator, czyli „Wszechmogący”, ma 906 m n.p.m.

Za to ze szczytu widać nawet albańskie wybrzeże! Naszym celem jest Sidari, typowy ośrodek pełen sklepów, barów i dyskotek.

Ale ma też coś szczególnego – niesamowite formy piaskowca budującego klifowe wybrzeże. I to tu znajduje się słynny Kanał Miłości, którego nazwa pochodzi od łuku skalnego. Ten wprawdzie pod naporem fal dawno się już zawalił, ale legenda pozostała. Przepłynięcie kanału ma zapewnić samotnej dziewczynie rychłe zamążpójście.

Klifowe wybrzeże ciągnie się stąd dalej na zachód, aż do przylądka Drastis. Wysokie, białe skały to znak rozpoznawczy Peroulades. Spore wrażenie robią tawerny wkomponowane w brzegi urwiska. Tu podejmujemy decyzję, by zajrzeć do Palaiokastritsy, wszak nie bez powodu kręcono tu odcinek Bonda „Tylko dla twoich oczu”. Jest pięknie...

Szkoda tylko, że nie mamy już czasu, by popłynąć stąd na Rajską Plażę, dostępną tylko od strony morza. Ale... może będzie to powód, by jeszcze wrócić na zieloną wyspę?

Karolina Baran

Ile to kosztuje

Najtańsze zorganizowane pobyty tygodniowe można znaleźć już za ok. 1100 zł; Loty z Warszawy do Korfu w każdą sobotę, ceny od 199 zł; www.wizzair.pl; Noclegi: dwójka w hotelu od 65 euro/doba, apartament 2-os. od 35 euro/doba; Wynajęcie skutera w sezonie od 15 euro/doba.

Co warto wiedzieć

oficjalna strona Greckiej Organizacji Turystycznej: www.visitgreece.gr/

Świat & Ludzie
Więcej na temat:korfu | Rzym | Grecy | Wenecja | Francja | Wenecja | Bizancjum

Zobacz również

  • Lśniące w słońcu bia łe skały widać już z daleka. Wyglądają, jakby były pokryte śniegiem. Ale to wynik działania nasyconych wapniem gorących wód. Przez tysiące lat spływały one po niemal... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.