Reklama
  • Środa, 29 maja 2013 (13:48)

    Włochy: Jezioro Garda

W błękitno-zielonej tafli wody przegląda się lazurowe niebo i szare skały. Największe i naj czystsze, a przez wielu uważane także za zdecydowanie najpiękniejsze z włoskich jezior znajdziemy na północy kraju, w połowie drogi między Wene cją a Mediolanem. Ukochali je wielcy i możni tego świata, co tylko wpływało na zwiększenie zainteresowania tym miejscem, gdzie dwa żywioły – ziemia i woda – wspólnie stworzyły niezwykle urokliwy twór natury.

Reklama

Jezioro Garda fascynowało i zachwycało od wieków. Wśród słynnych gości, którzy tu bywali, wymienia się cara Aleksandra, księcia Karola czy Winstona Churchilla.

Wędrując po malowniczych miasteczkach i okolicznych warowniach odkrywa się bogatą przeszłość, ale można też delektować się nieśpieszną teraźniejszością. Latem są tu tłumy, dlatego warto wybrać się nad Gardę przed sezonem.

Przepis na jezioro wyjątkowe jest prosty: weź cztery epoki lodowcowe i pozwól im przez lata pokręcić się w jednym miejscu. Efekt będzie zdumiewający! Z jednej strony jeziora powstaną łagodne pagórki porośnięte cyprysami, oliwkami i palmami, po drugiej zobaczymy urwiste skały przypominające norweskie fiordy. Jeśli dodać do tego długość jeziora (ok. 55 km!) otrzymamy miejsce od wieków inspirujące malarzy i poetów.

Goethe okolice Lago di Garda nazwał „krajem, w którym kwitną cytryny”, choć tutejsze władze jego zachwytu początkowo nie doceniły. Jak przystało na romantycznego poetę często spacerował przy świetle księżyca, notując wiersze i szkicując pejzaże. W efekcie wzięto go za... niemieckiego szpiega! Dopiero po dłuższym tłumaczeniu wyjaśnił, że porwała go uroda tego miejsca, a nie tak przyziemne sprawy jak umocnienia miejskie...

Najbardziej charakterystycznym miasteczkiem jest malutkie Sirmione. Wciśnięte na wąski cypel (w najwęższym miejscu ma raptem 120 m!) było strzeżone przez XIII-wieczny obronny zamek wzniesiony przez władający Weroną ród Scaligerów.

Najprościej jest dotrzeć tu motorówką, bo miejsca na cyplu jest tak mało, że kto wjedzie samochodem, błąka się potem szukając miejsca do zaparkowaniaa. W sezonie zresztą obcych aut się tu nie wpuszcza. Co innego łódź: tę możemy „zaparkować” w porcie i udać się na spacer: w pół godziny obejdziemy całe miasteczko.

Zaledwie kilka kilometrów dalej, u ujścia Mincio przycupnęło miasteczko Peschiera del Garda. To właśnie tędy biegła via Gallica, antyczna droga łącząca Bergamo, Brescię i Weronę. Miasto położone na handlowym szlaku przez wieki bogaciło się, zatem dla ochrony przed rabusiami wzniesiono solidne fortyfikacje.

O tym jak wielkie robiły wrażenie niech świadczy fakt, że sam Dante wspomina o tutejszej twierdzy w XX pieśni „Piekła”! Dziś twierdza w Peschiera nikomu z piekłem się nie kojarzy, za to gdy przekroczymy ufortyfikowaną Porta Bresia znajdziemy w załomach wiekowych murów dziesiątki przytulnych restauracyjek i kawiarni.

Trzeba jeszcze podjechać do Limone, słynnego ze swych limonkowych gajów i długowieczności tutejszych ludzi. Z pewnością dobroczynny wpływ na ich zdrowie miały miejscowe oliwy i wina, nic więc dziwnego, że to najchętniej kupowane pamiątki.

A może odwiedzić Malcesine? Urocze miasteczko wydaje się zwieszone na skalnym stoku między niebem a wodą, a od 2002 roku może poszczycić się nową kolejką liniową z kręcącymi się gondolami wiozącymi na górę Monte Baldo.

A jeśli chcemy naprawdę doznać zawrotu głowy musimy odwiedzić Gardaland, jeden z najstarszych parków rozrywki w Europie. Powstał z... zazdrości! Livio Furniego po wizycie w Disneylandzie na Florydzie postanowił zbudować coś takiego u siebie i... udało mu się. Spływ wirującymi karuzelami między wodospadami, szalony zjazd kolejką czy też wędrówka wewnątrz bajkowego drzewa to tylko niektóre z czekających tu atrakcji.

Okolice jeziora mają też coś dla miłośników adrenaliny: na północy spotykają się windsurferzy, tu odbywa się Bike Festival, zaś w okolicy Arco czekają via ferraty, czyli „żelazne drogi” – górskie trasy z linami i drabinami.

Jednak moim najmilszym wspomnieniem pozostała malutka kawiarnia w Peschiera. Siedząc przy małym stoliczku nad miniaturową kawą mogłam godzinami patrzeć na kolorowe światła lamp odbijające się w gładkiej tafli jeziora....

Ile to kosztuje

Lot z Warszawy do Mediolanu od 200 zł; www.wizzair.pl, www.lot.pl. Z Mediolanu nad jezioro (136 km) dojedziemy pociągiem lub autobusem. Nad jeziorem Garda znajdziemy wiele campingów Eurocamp, gdzie mobile home w maju kosztuje ok. 30 euro.

Co warto wiedzieć

Nad jeziorem czekają leniwe klimaty, typowe dla miasteczek południa Europy, ale i wyzwania nawet dla miłośników sportów ekstremalnych.

Anna Olej-Kobus

Świat & Ludzie
Więcej na temat:jezioro | jeziora | Włochy | wene

Zobacz również

  • Lśniące w słońcu bia łe skały widać już z daleka. Wyglądają, jakby były pokryte śniegiem. Ale to wynik działania nasyconych wapniem gorących wód. Przez tysiące lat spływały one po niemal... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.